Trochę o mnie, moim zwierzyńcu, stawianiu krzyżyków, czytaniu książek i jeszcze paru innych rzeczach, które kocham. :P
piątek, 12 lipca 2013
Kolczyki

W poniedziałek drugi raz spotkałam się z moją "robótkową" koleżanką, z bloga W wolnej chwili. Lubie te nasze spotkania spędzone z robótką w ręku i z rozmowami o rękodziele. Obie stwierdziłyśmy, że musimy spotykac sie bardziej regularnie, bo wzajemnie sie motywujemy do działania. Jako dowód mam parę frywolitkowych kolczyków:

kolczyki

Pewnie jeszcze długo nie wróciłabym do frywolitki gdyby nie Karolina. :)

Mam w planach zrobic w końcu kawałek serwetki. :P Co prawda juz kiedys zaczęłam jedną, ale źle mi sie robiło na kordonku który do niej wybrałam i raczej jej nie skończę. Musze kupic jakis inny i spróbowac ponownie. :)

Życzę wszystkim odwiedzającym słonecznego weekendu. :) U mnie niestety cały dzień leje. :(

czwartek, 28 lutego 2013
Wielki powrót...

Jakiś czas temu stwierdziłam, że dobrze by  było wrócic do prób plątania frywolitek. Długo sie do tego zbierałam  i w końcu udało mi się wyplątac kwiatka i umieścic w nim koraliki.

f

Kwiatek miał zostac kolczykiem ale wyszedł mi trochę za luźny, zaczęłam już plątac drugi może wyjdzie lepszy. :) Chciałabym opanowac frywolitki ale jakoś brakuje mi do nich zapału i cierpliwości. Mam taką cichą nadzieję, że uda mi się w tym roku zmobilizowac i skończyc rozpoczętą frywolitkową serwetkę. :)

Życzę wszystkim przyjemnego popołudnia. :) U mnie pięknie świeci słońce i aż chce się wyjśc z domu na spacer. :)

15:40, lisek_1986 , frywolitki
Link Komentarze (2) »
czwartek, 29 grudnia 2011
gwiazdki

Miałam ambitny plan, żeby obwiesić choinkę gwiazdkami. Niestety udało mi się zrobić tylko 3. Jedną już prezentowałam, a oto dwie kolejne:

g1

g2

Może na przyszłe święta uda mi się zrobić ich więcej. ;P

niedziela, 20 listopada 2011
frywolitka

Niewiele u mnie ostatnio powstaje, ale udało mi się zrobić jedną ozdobę choinkową. Niestety zamiast okrągłej wyszła mi prostokątna i jest okropnie koślawa, ale i tak zawiśnie na choince. :D

frywolitka

Na zdjęciu tego nie widać, ale kordonek opleciony jest złotą nitką i frywolitka ślicznie się błyszczy. Muszę jednak stwierdzić, że ta złota nitka doprowadza mnie do szewskiej pasji. Nie jest wpleciona w kordonek tylko okręcona wokół nitki i przez to trzeba uważać żeby się nie zsunęła i strasznie się rwie. Jednakże efekt końcowy wynagradza męczarnie. :)

A teraz z trochę innej beczki. Muzeum zamkowe w mojej okolicy zorganizowało Kurs haftu powiślańskiego. Trochę się wahałam czy uczyć się kolejnej techniki, ale doszłam do wniosku, że to będzie okazja do poznania innych robótkowiczek z mojej okolicy. :) Po za tym kurs jest darmowy, więc jutro po południu śmigam na zamek. :) Nie mogę się doczekać. :) Teraz już zmykam i życzę miłego wieczoru. :)

19:25, lisek_1986 , frywolitki
Link Komentarze (5) »
czwartek, 22 września 2011
Zawzięłam się...

i od kilku dni męczę frywolitkę. :P Dorwałam jakiś względnie łatwy wzór i z mozołem plączę nitki. Mam już 3 warstwy, zostało jeszcze tylko 8. :D

serwetka

Jest trochę koślawa, ale to kwestia wprawy. :D

17:41, lisek_1986 , frywolitki
Link Komentarze (5) »
niedziela, 01 maja 2011
frywolitki

Dosyć długo leżały zapomniane w kącie, ale ponieważ się zawzięłam w końcu udało mi się zrobić pierwszą frywolitkę. :D Co prawda jest malutka, koślawa i z błędem, ale jest. :D

gerbera

Ten mały sukces od razu dodał mi skrzydeł i wzięłam się za kolejny projekt. :D

frywolitka

Duma mnie rozpiera. :D Teraz tylko trzeba popracować nad wyglądem frywolitek, bo są strasznie koślawe. :D

11:15, lisek_1986 , frywolitki
Link Komentarze (4) »
czwartek, 03 lutego 2011
uczę się...

Od jakiedgoś czasu chodziła za mną frywolitka. Strasznie podobają mi się serwetki robione tą techniką. Niestety nikt z rodziny, ani ze znajomych się tym nie zajmuje. Razem z moją koleżanką postanowiłyśmy nauczyć sie tej techniki z kursów prezentowanych w internecie i książkach. Szczerze mówiąc to jest droga przez mękę. Na szczęście po wielu supłach, kilkudzieisęciu cm zmarnowanego kordonka i kilku rzutach czółenkiem, udało mi się zrobić tyle:

frywolitka

Zdjęcie kiepskiej jakości, ale nie udało mi się zrobić lepszego. :) Jestem ogromnie szczęśliwa, że udało mi się już załapać o co chodzi. :) Teraz tylko trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, a może niedługo pokaże jakieś frywolitkowe cudo. :P To niesamowite jak takie małe sukcesy potrafią dodać człowiekowi skrzydeł i motywacji do działania. :P A wszystko dzięki Karolinie, mojej robótkowej koleżance i jej determinacji. :) Teraz zmykam pomęczyć jeszcze moją frywolitke. :)

Następny wpis będzie hafciarski. :) Uzbierało mi się trochę prac do pokazania. :)

 

 

16:02, lisek_1986 , frywolitki
Link Komentarze (6) »
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Zakładki:
1. mój nowy blog
2. blogi - blogspot
3. blogi - blox
4. kontakt
5. tu zaglądam
6. wzory
7. zakupy
Dodatki na bloga
Gosia Lis

Utwórz swoją wizytówkę