Trochę o mnie, moim zwierzyńcu, stawianiu krzyżyków, czytaniu książek i jeszcze paru innych rzeczach, które kocham. :P
Blog > Komentarze do wpisu
uczę się...

Od jakiedgoś czasu chodziła za mną frywolitka. Strasznie podobają mi się serwetki robione tą techniką. Niestety nikt z rodziny, ani ze znajomych się tym nie zajmuje. Razem z moją koleżanką postanowiłyśmy nauczyć sie tej techniki z kursów prezentowanych w internecie i książkach. Szczerze mówiąc to jest droga przez mękę. Na szczęście po wielu supłach, kilkudzieisęciu cm zmarnowanego kordonka i kilku rzutach czółenkiem, udało mi się zrobić tyle:

frywolitka

Zdjęcie kiepskiej jakości, ale nie udało mi się zrobić lepszego. :) Jestem ogromnie szczęśliwa, że udało mi się już załapać o co chodzi. :) Teraz tylko trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, a może niedługo pokaże jakieś frywolitkowe cudo. :P To niesamowite jak takie małe sukcesy potrafią dodać człowiekowi skrzydeł i motywacji do działania. :P A wszystko dzięki Karolinie, mojej robótkowej koleżance i jej determinacji. :) Teraz zmykam pomęczyć jeszcze moją frywolitke. :)

Następny wpis będzie hafciarski. :) Uzbierało mi się trochę prac do pokazania. :)

 

 

czwartek, 03 lutego 2011, lisek_1986

Polecane wpisy

  • Kolczyki

    W poniedziałek drugi raz spotkałam się z moją "robótkową" koleżanką, z bloga W wolnej chwili . Lubie te nasze spotkania spędzone z robótką w ręku i z rozmowami

  • Wielki powrót...

    Jakiś czas temu stwierdziłam, że dobrze by było wrócic do prób plątania frywolitek. Długo sie do tego zbierałam i w końcu udało mi się wyplątac kwiatka i umieśc

  • gwiazdki

    Miałam ambitny plan, żeby obwiesić choinkę gwiazdkami. Niestety udało mi się zrobić tylko 3. Jedną już prezentowałam, a oto dwie kolejne: Może na przyszłe święt

Komentarze
2011/02/03 16:23:56
Brawo:))))to normalne, że przy nauce frywolitki zużywa się multum kordonka, a i parę przekleństw się trafi, hihi:))))) Trzymam kciuki i czekam na zdjęcia dalszych dokonań!
-
adzia1313
2011/02/03 17:50:01
Mnie również bardzo zawsze podobały się frywolitkowe serwetki. Są takie delikatne i misterne. Niestety pojęcia nie mam na czym ta technika polega. Kiedyś też miałam zamiar zabrać się za naukę. Kto wie, może zachęcona Twoimi postępami i dokonaniami sama się zmobilizuję :) W każdym razie życzę Ci dużo cierpliwości i powodzenia :)
-
2011/02/11 17:45:05
Też się kiedyś tego uczyłam, ale jakoś mnie krzyżyki bardziej kręcą:) Na moim blogu czeka na Ciebie wyróżnienie, zapraszam po odbiór. Pozdrawiam:)
-
lukrowa_na
2011/02/12 20:45:01
Ja także gratuluję ! Mnie też strasznie podobają się frywolitkowe wytwory, ale dla mnie to czarna magia:P Na pewno nie spoczniesz, póki nie zrobisz jakiejś serwetki, co?:D Pozdrawiam:*
-
adzia1313
2011/02/13 15:06:19
Na moim blogu czeka na Ciebie wyróżnienie, zapraszam po odbiór. Pozdrawiam:)
-
adzia1313
2011/02/13 15:24:40
Nigdy nie wyszywałam złotą muliną. W pasmanterii wypatrzyłam kiedyś złote nici na szpulce, takiej jak nici do maszyny i używam ich zarówno od wyszywania złotych motywów (składam ją wtedy na dwa) i do szydełkowania ozdobnych końcówek:
adzia1313.blox.pl/2009/12/Swiateczne-gwiazdki-1.html
adzia1313.blox.pl/2009/11/Cos-innego.html
Dodatki na bloga
Gosia Lis

Utwórz swoją wizytówkę